Baw się baw

Wchodzimy w dorosłe życie, zaczynamy załatwiać sprawy, organizować, planować, kontrolować, siebie, pracowników, dzieci, płacenie rachunków, remont mieszkania i milion innych spraw i zapominamy, że nadal można się bawić. Że nadal można od czasu do czasu zrobić coś bez powodu, dla chwili przyjemności po prostu. A czasem może zaczynamy wierzyć, że dorosłemu „nie wypada” robić nic, nawet przez chwilę, bez ważnego praktycznego uzasadnienia. Nie wiem kto to wymyśli, że radość i zabawa jest tylko dla dzieci, ale ktokolwiek to był, to bardzo źle wymyślił.

Bo jesteśmy nie tylko „dorosłymi”, ale nadal jesteśmy przede wszystkim ludźmi.

Czytaj dalej