Rekin rekinowi nierówny

Rekin rekinowi nie równy - z cyklu: Ciekawe Miejsca - Magda Walczak BLOG, MagdaWalczak.pl

 

Z cyklu – Ciekawe Miejsca.

 

No, w życiu nie widziałam rekina! Poza telewizją oczywiście i obrazkami. Może i to dobrze, bo nie chciałabym zakończyć miłego urlopu i pławienia się na falkach w jakimś ciepłym kraju, z odgryzioną, którąś, z potrzebnych mi jednak, części ciała.

No, ale rekiny w Polsce to coś innego! Organizator na pewno zadba o bezpieczeństwo, w końcu to Polska, nie jakiś daleki kraj, więc na pewno był Sanepid, były urzędy jedne, drugie i trzecie i jeszcze inne obowiązkowe odbiory. Ktoś tego pilnuje, a przynajmniej taką mam zawsze nadzieję. Będzie więc czysto, schludnie i na pewno bezpiecznie. No i będą RE – KI – NY!  Wyobrażacie sobie – żywe, prawdziwe rekiny! W Polsce. Ależ byłam przejęta!

Na długo przed otwarciem, na mieście były rozwieszone plakaty: „Stań oko w oko z rekinem”, „Jedyne rekiny w Twojej okolicy (no, albo coś takiego…). Wyobraźnia działała i adrenalinka rosła. Nie mogłam się doczekać! Zapisałam datę otwarcia w kalendarzu, żeby mi nie umknęło. No, bo rozumiecie – RE – KI- NY! W Polce.

I w końcu przyszedł ten dzień. Aquapark Reda, zaledwie 50 km od Gdańska. Pojechaliśmy.

Wielki, bardzo ładny budynek. Ładny wystrój, ogromna kolejka i dziesiątki szatni. Czyściutko, ładniutko i interesująco. Zaraz po wejściu wielka mapa atrakcji: baseny, zjeżdżalnie, statek piratów, gejzer na wulkanie, basen z falą, kolejny bez fali i jeszcze jeden również z wodą, kawiarnia i kolejna kawiarnia, 3 różne rury do zjeżdżania – w wersji dla dzieci i odpowiedniej dla hardcorowców, rzeczka do leniwego przemieszczania się i leżaki do zupełnie leniwego leżakowania.

 

No i Rekiny!

 

I Rekiny! A dokładnie zjeżdżalnia w kolejnej rurze, gdzie, na samym końcu, za szklaną szybą, miały czekać – jedyne w Redzie i okolicy – Rekiny!

Kolejka do rekinów długa. Jak to zwykle pewnie bywa do rekinów. Standardowe ostrzeżenia: zdjąć zegarki, zdjąć łańcuszki, nie jeść, nie pić, nie gubić dzieci, porozklejane wszędzie wokół zjeżdżalni. A obok ogromna, na razie jeszcze sztuczna, buźka rekina. Otwarta na szeroko paszcza, w której zmieściłabym się cała ja i to niekoniecznie w pojedynkę, a w niej wielkie zębiska.

Gdy adrenalina i wyobraźnia doszła do maksimum, przyszła nasza kolej. Wsiadamy na obowiązkową dętkę i zjeżdżamy na spotkanie z rekinem. Po kilku zakrętach i zmianach kierunku, nagle po bokach miga akwarium, w którym coś pływa. Tyle, że to coś, co pływa, jakieś takie mało imponujące, No, ale przyjrzeć się dokładnie nie dało, bo jednak na dętkach zjeżdża się szybko. Ale za chwilę wycieczka się kończyła, dość gwałtownym hamowaniem w basenie. Wysiadłam szybko z przydzielonej dętki i szukam rekinów. Nie ma! Ostrożnie, aby nie spowodować kolizji, wracam więc pod prąd w kierunku jedynych widocznych w okolicy akwariów.

Przyglądam się tam dokładnie i rekina nie ma! Pływają sobie jakieś zwierzątka, ale gdzie im do rekinów! Wszystkie takie mało imponującej postury, bo jak ze 30 cm miały, i to co większy okaz, to wszystko, a może nawet 25. A rekin przecież to ze 2 metry co najmniej ma obowiązek mieć. Albo i więcej. Filmy różne widziałam, to wiem. No, ale nikogo takiego tam nie było. Same maleństwa pływały sobie niespiesznie.

Poszłam wiec do obsługi:

  • Przepraszam bardzo, gdzie są rekiny?
  • A tam – pan wskazał na akwarium.
  • Tam nie ma! – powiedziałam stanowczo.
  • Są – powiedział pan z przekonaniem.
  • Nie ma, tylko jakieś takie małe tam pływają.
  • No, to właśnie rekiny.
  • Takie małe?!
  • Tak!
  • A kiedy urosną?
  • Nie urosną. Taki gatunek. To specjalny rekin rafowy. Nieduży.

 

Nie miałam więcej pytań… Że nieduży, to fakt.

 

I to by było tyle na temat rekinów. Tak więc nie zobaczyłam rekina. A przynajmniej prawdziwego rekina, takiego jak w Szczękach.

Ale po za tym cała reszta rewelacyjna. Także mimo braku rekinów serdecznie polecam.

 

Aquapark Reda

www.aquaparkreda.pl 

 

Rekin rekinowi nie równy - z cyklu: Ciekawe Miejsca - Magda Walczak BLOG, MagdaWalczak.pl

 

O programie Magda Walczak

Coach, manager, trener biznesu, pasjonatka rozwoju osobistego i miłośniczka pisania :)

A co Ty o tym myślisz?