Pozytywne myślenie dobre czy złe ?

 

Pozytywne myślenie dobre czy złe? - Magda Walczak Blog

 

 

Ostatnio czytam coraz więcej tekstów udowadniających, że pozytywne myślenie jest złe, szkodliwe i naganne. Oraz nieprawdziwe, głupie i infantylne.

 

Czy tak rzeczywiście jest? Jak sądzisz?

 

Pomaga Ci w życiu, gdy myślisz pozytywnie? Czy może lepiej załatwia Ci się sprawy, jeśli najpierw 10 razy (a może nawet 100 – a co sobie żałować!) powtórzysz, że jesteś do niczego? Że na pewno sobie nie poradzisz, bo przecież poprzednim razem, w podobnej sytuacji, nie poradziłeś. Będzie Ci się wtedy lepiej żyło i łatwiej Ci będzie załatwić sprawy? Jaki jest cel?

 

A może to będzie po prostu bardziej prawdziwe?

 

No bo przecież w iluś sytuacjach do tej pory sobie nie poradziłeś. Tak było, nie da się temu zaprzeczyć! Wiesz skąd wiem, że tak było? Bo u każdego z nas było. Każdy z nas miał w życiu sytuacje, na których się z własnym udziałem wyłożył i takie, które mu się posypały nie wiadomo dlaczego. I o ile nie jesteś z innej planety, bo o nich nic nie wiem, to mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że nie tylko tak było, ale i zapewne jeszcze Ci się coś takiego z parę razy zdarzy. Może Cię tym urażę, ale muszę to podkreślić – nie jesteś w tym wyjątkowy! Każdemu z nas coś się czasem w życiu sypie. Serio! Taki lajfik. Tylko co z tego?

 

Czy to jest „ta jedyna prawdziwa prawda” o życiu –  że się w nim sypie?

 

Bo zapewne też nie raz w życiu miałeś szczęście. Spotkałeś osobę, którą właśnie potrzebowałeś spotkać. Pojechałeś przez pomyłkę nie tym pociągiem i spotkałeś miłość swojego życia. Dostałeś na egzaminie dokładnie takie pytania, jakie chciałeś dostać. To też jest życie! Szczęście. Fart. Luck. Czy jakkolwiek to nazwać.

Bo czasem mamy szczęście. Niekiedy w drobnych rzeczach, a innym razem w wielkich.

Co spowodowało, że ktoś wygrał na loterii – chłodna kalkulacja czy szczęście? Że nie wsiadł do samochodu, który miał wypadek – zawsze tylko przezorność czy szczęście? A że wypłacalny kupiec na mieszkanie pojawił Ci się po miesiącu czekania, a nie po 3-ch latach? Kalkulacja czy może chociaż też trochę szczęście?

 

To co, masz czasem w życiu szczęście?

 

Jestem też pewna, że miałeś wiele sytuacji, w których sobie świetnie poradziłeś. Robiłeś coś pierwszy raz i się udało. Robiłeś coś ważnego i dałeś radę. Wszyscy Cię chwalili, a Ty byłeś szczęśliwy i dumny. Ogromnie dużo się w życiu nauczyłeś, czy chciałeś czy nie J i dałeś radę. Nie będę wspominać chodzenia czy mówienia, bo to banalne, ale tego też musiałeś się nauczyć. Nauczyłeś się pisać i czytać. To oczywiste? Wiesz ilu na świecie jest analfabetów? Miliony. Ty się nauczyłeś. Miałeś do tego warunki i zdolności. Może nauczyłeś się prowadzić samochód, może szyć kiecki, a może pisać dziesięcioma palcami na komputerze. A może budować domy czy projektować rakiety na księżyc. Nauczyłeś się! Dałeś radę! Z sufitu to na Ciebie nie spadło, ani nie obudziłeś się pewnego dnia po prostu z umiejętnością pisania i czytania czy czegokolwiek innego. Więc umiesz, potrafisz i dajesz sobie w życiu radę. Jest to też prawdą czy nie?

 

To co jest tą najbardziej prawdziwą prawdą?

 

  • To co dobre czy to co złe.
  • To, że potrafisz czy to, że nie.
  • To, że masz szczęście czy to że na pewno nie.
  • To że uda Ci się sprawa, o której właśnie myślisz… czy to, że nie?

 

Która z tych prawd jest prawdziwa?

 

Wszystkie są prawdziwe. Bo to jest życie. Są w nim trudne momenty i dobre. I szczęśliwe i te do bani. Są rzeczy które zrobimy dobrze i te które zrobimy źle. Czasem będziemy mieć szczęście, a czasem nie. Życie jest zmianą, więc wszystko w nim jest. Na zmianę. U KAŻDEGO.

 

Sam więc wybierz na czym będziesz głównie koncentrować swoją uwagę –  co pomoże Ci lepiej żyć.

 

To która „prawda” to będzie?

Wiara w to, że się może udać, bo może?

Czy raczej wiara w to, że może się nie udać, bo może?

 

Wybierz co wolisz. To Twój wybór, to Twoje życie. A to jak będziesz się w nim czuł, będzie zależało od tego co wybierzesz.

 

PS

Temat jest rozmiarów oceanu i jeszcze do niego wrócimy, bo to jak myślimy w dużym stopniu kształtuje to jak żyjemy. Na razie to początek. Twój wybór, w którą stronę wolisz patrzeć.

Ja wolę w pozytywną, bo to mi bardzo pomaga. Także wtedy gdy jest mi źle. A może szczególnie wtedy. Bo jest wtedy wyraźna różnica zarówno w samopoczuciu jak i w efektach.

Także uwagi, że „pozytywne myślenie” to szkodliwe bzdury, osobiście uważam za szkodliwe bzdury.

 

Miłego dnia!

 

 

O programie Magda Walczak

Coach, manager, trener biznesu, pasjonatka rozwoju osobistego i miłośniczka pisania :)

4 komentarze

  1. Pingback: Ciemna strona księżyca. Czyli pozytywne myślenie inaczej - Magda Walczak Life BLOG

  2. Pingback: Jak być nieszczęśliwym. Instrukcja w 20-stu punktach. Magda Walczak Life BLOG

  3. Dobre, dobre jest. Nawet bardzo dobre! To taka nowa moda, że złe.

A co Ty o tym myślisz?