Miód dla Dakini

Miód dla Dakini - Recenzja - Bhutan - Magda Walczak BLOG, MagdaWalczak.pl

 RECENZJA

 

  • Tytuł: Miód dla dakini
  • Rodzaj: Film
  • Długość: 132 minuty
  • Reżyseria: Dechen Roder
  • Kraj: Bhutan
  • Ocena: Polecam!

 

Bhutański film

 

Chciałabym Was zachęcić do obejrzenia nietypowego filmu. Nietypowego, bo bhutańskiego, a bhutańskie firmy, to duża rzadkość. A warte są uwagi, ze względu klimat i oryginalną fabułę, ale przede wszystkim ze względu nietypowe pokazanie treści, który wnosi zupełnie inny sposób patrzenia na świat, niż ten prezentowany w kinie zachodnim.

 

Bhutan

 

Bhutan w ogóle jest nietypowym krajem na mapie świata. To kraj buddyjski, o ograniczonej dostępności dla turystów (po doświadczeniach Nepalu, który w latach 6o-siątych zalały fale niezbyt dbających o porządek hippisów). Bardzo dbający o ekologię i jedyny kraj na świecie, który zamiast Produktu Krajowego Brutto, od lat 70-siątych wykorzystuje do planowania rozwoju społeczno-gospodarczego wskaźnik Szczęścia narodowego brutto, jako bardziej całościowy miernik poziomu życia mieszkańców. I nie jest to koncepcja utopijna, tylko idea, która wzbudza duże zainteresowanie również u ekonomistów z krajów zachodnich.

(A tak na marginesie, to również Bhutan, jako pierwszy kraj na świecie, wprowadził całkowity zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych – chyba się tam przeprowadzę!).

 

Kino

 

Jak wyglądają Bhutańskie firmy? Nie jest ich wiele (ja znam 3) i są bardzo mocno osadzone w kulturze tego malutkiego kraju w Himalajach.

Zresztą, wszystko na świecie jest osadzone w kulturze kraju z jakiego pochodzi. To taka dygresja, ale pamiętam, gdy jeszcze w szkole podstawowej, zaczęłam uczyć się równolegle angielskiego i rosyjskiego, uderzyło mnie, że wszystkie czytanki angielskie dotyczyły: randek, zakupów, wycieczek i strojów, a rosyjskie pionierów, wojny albo bohaterów Sovietskiego Sojuza. Każdy kraj ma swój klimat i swoje wartości. I widać je przez jego kulturę.

Wartościami Bhutanu są przede wszystkim buddyjskie nauki, a więc niekrzywdzenie, dbanie o naturę, spokój i prostota życia.

I mimo, że film Miód dla Dakini, teoretycznie jest filmem kryminalnym, całkowicie przepojony jest tymi właśnie wartościami.

 

Miód dla Dakini

 

Generalnie fabuła – detektyw prowadzi śledztwo w sprawie zaginięcia opatki klasztoru mniszek – wydaje się tylko tłem do pokazania zupełnie innych ważnych aspektów świata. Współczucia, dobroci, magii bóstw opiekuńczych i szacunku dla przyrody. I to te elementy wydają się być głównymi bohaterami filmu.

Postaci pozytywne magnetyzują z ekranu, za to postaci negatywne przedstawione są tak marginalnie, że stanowią jedynie dalekie tło. Podobnie elementy przemocy, które w zachodnim kinie byłyby wyeksploatowane do maksimum ze wszystkimi szczegółami, tutaj są wspominiane z daleka. Również elementy pożądania są przedstawione bardzo pięknie, ale symbolicznie.

 

Relaks

 

Wypoczęłam na tym filmie. Ponad 2 godziny zanurzenia w dobrej energii i świecie ludzi, wśród których przemoc jest marginesem, a ich życie toczy się w spokoju, bez pośpiechu, w powiązaniu ze światem przyrody, magii i opiekuńczych bóstw.

Bardzo bliski mi to klimat i dużą przyjemność sprawiło mi oglądanie.

Co mnie zaskoczyło, to że w tym klimacie obroniła się kryminalna fabuła, a zakończenie Was zaskoczy 🙂

Warto też zwrócić uwagę oglądając, jak ci ludzie ze sobą rozmawiają – bez krzyków ani używania słów jako broni.

Polecam więc bardzo, spędzenie 2-ch miłych i niespiesznych godzin w studyjnym kinie, bo w takich właśnie kinach wyświetlany jest ten film. 

A Miód dla Dakini wart jest obejrzenia.

 

Inne

 

A jeżeli film Wam się spodoba, to polecam w ramach kina bhutańskiego również:

 

·         Puchar Himalajów (The Cup) – reżyseria Khyentse Norbu (Dzongsar Jamyang Khjentse Rinpocze)

·         Podróżnicy i Magowie (Travellers and Magicians) – reżyseria również Khyentse Norbu

 

Miód dla Dakini – Trailer

 

 

 

O programie Magda Walczak

Coach, manager, trener biznesu, pasjonatka rozwoju osobistego i miłośniczka pisania :)

A co Ty o tym myślisz?