LOTNICTWO TO CIEKAWY ZAWÓD… :)

 

Lotnictwo to ciekawy zawód - Humor - Kącik Uśmiechu - MagdaWalczak.pl BLOG

 

Podobno autentyczne rozmowy pilotów z wieżą 🙂

Pilot do wieży: Mogę prosić o podanie czasu? Tak z grubsza.

Wieża: Jest wtorek, proszę pana.

Wieża: Speedbird 206, podjedź do swojej bramki.

Speedbird 206: Szukam mojej bramki.

Wieża (z niecierpliwością): Speedbird 206, nigdy nie byłeś we Frankfurcie!?

Speedbird 206 (z zimnym spokojem): Byłem, w 1944. Ale tylko żeby coś zrzucić. Nie zatrzymywałem się tutaj.

Pilot-uczeń zgubił się podczas samodzielnego lotu w terenie.

Wieża: Jaka była twoja ostatnia znana pozycja?

Pilot-uczeń: Kiedy ustawiono mnie do startu.

Pilot małej awionetki: Hm, kontrola, potwierdźcie, że chcecie, żebym kołował przed 747.

Wieża: Taa, będzie dobrze. Nie jest głodny.

Wieża: Szybowce 82 i D5, podajcie pozycję i wysokość?

Pilot 82: Nad jeziorem, 6400 stóp.

Pilot D5: Ta sama pozycja, ta sama wysokość.

Wieża (zimnym głosem): To mam wyjąć raport o kolizji?

Wieża: Piper N444D, uwaga samolot, na godzinie drugiej, 500 stóp poniżej.

Piper N444D: Hm, widzimy jakieś zbliżające się do nas światełko.

Wieża: Przypatrzcie się, za tym światełkiem jest pewnie samolot.

DC-1- miał bardzo długą drogę hamowania z powodu za dużej prędkości przy lądowaniu.

Wieża San Jose: American 751 skręć w prawo na końcu pasa. Jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź wyjazd „Guadeloupe” na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko.

Wieża: Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami…
Pilot: OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieżą!

Pilot: Wieża, co robi wiatr?
Wieża: Wieje.

Cessna 152: Mój poziom lotu trzy tysiące siedemset (370 tys. stóp).
Kontroler: W takim razie skontaktuj się z centrum kosmicznym w Houston.

Pilot-uczeń: Zgubiłem się; jestem nad jakimś jeziorem i lecę na wschód.
kontroler: Zrób wielokrotnie skręt o 90 stopni, to będę mógł cię znaleźć na radarze. (krótka przerwa…)
Kontroler: No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuje natychmiast skręcić na zachód.

Wieża (w Stuttgarcie): Lufthansa 5680, zredukuj do 170 węzłów.
Pilot: Jak we Frankfurcie. Jest tylko albo 210, albo 170… no, ale my jesteśmy elastyczni.
Wieża: Lufthansa 5680, my tez jesteśmy elastyczni. Zredukuj do 173,5 węzła.

Wieża: Delta 351, obiekt na godzinie 10, odległość 6 mil!
Delta 351: Podaj to inaczej! Mamy zegarki cyfrowe!

Nieznany oficer sygnałowy do pilota marynarki, po jego szóstym nieudanym podejściu do lądowania na lotniskowcu: Synu, musisz tu wylądować. Tu jest jedzenie.

 

 

Przepraszamy za kłopoty związane ze zmiana bramki w ostatniej chwili. Ten lot jest to Waszyngtonu DC. Jeżeli ktoś z Państwa nie zamierzał lecieć do Waszyngtonu DC, powinien teraz wysiąść. – ogłosiła stewardesa. I wtedy bardzo zmieszany i czerwony na twarzy pilot wyszedł z kokpitu, ciągnąc za sobą swoje torby.
Przepraszam- powiedział – pomyliłem samoloty.

Po wylądowaniu stewardessa wypowiedziała zwyczajowe: Prosimy o pozostanie na swoich miejscach z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, aż samolot zatrzyma się, a kapitan wyłączy nakaz zapięcia pasów. Jak nam wiadomo, żadnemu pasażerowi nie udało się jeszcze przegonić samolotu w drodze do bramki, wiec naprawdę możecie dać sobie spokój.

 

 

Kapitan przez interkom do pasażerów: Proszę Państwa, nasz start się nieco opóźni. Niestety, maszyna, która niszczy Państwa bagaże się zepsuła i nasza obsługa naziemna musi niszczyć bagaż ręcznie.

Panie i Panowie, tu mówi kapitan. przypomniano mi, żebym Państwa poinformował, ze kiedy zejdziecie z pokładu i przejdziecie do hali odbioru bagażu, możecie zauważyć tony jemioły wiszące przy bramkach naszej konkurencji. Proszę się nie dziwić. Jest tam po to, aby przypomnieć Państwu, że korzystając z usług naszej konkurencji możecie pocałować swój bagaż na pożegnanie.

Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wysokości 35000 stóp?
Wieża: Taki, kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie  przed sobą.

Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiście, że Airbus 340.
Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe dwa silniki.

Kiedy w Anglii wprowadzono Concordy na linie transatlantyckie, wymyślono hasło mające chwalić prędkość samolotu. Brzmiało ono: „Śniadanie w Londynie, lunch w Nowym Jorku”. Natychmiast w formie graffiti pojawiło się uzupełnienie: „A bagaż w Bangkoku.”

Kapitan: Nie dotykaj niczego, chyba że rozkażę.
Drugi pilot: Tak jest, proszę pana.
Po półgodzinie lotu kapitan: Jak to się dzieje, że mamy prędkość tylko 140 węzłów?
Drugi pilot: Och, czyżby życzył pan sobie schować podwozie?

Usłyszane po bardzo stromym starcie samolotu Lear z Teterboro:
Kontroler: Lear 12345, kiedy już wyciągniesz pasażerów z sekcji ogonowej, skontaktuj się z odlotami.

Cessna 12345: Kontrola zbliżania Atlantic City, tu Cessna 12345 z ośmiu tysięcy siedemset na siedem tysięcy nakazane. Powiedzcie mi, dlaczego mamy obniżyć lot?

Kontrola zbliżania Atlantic City: No cóż, to jest coś co musisz zrobić jeśli chcesz wylądować.

 

Lotnictwo to ciekawy zawód - Humor - Kącik Uśmiechu - MagdaWalczak.pl BLOG

Brak możliwości komentowania.