Ewa i Wąż

Ewa i Waż. Dialog w Raju. Fikcja literacka by Magda Walczak. Magda Walczak Blog

 

Dialog Ewy i Węża był wielokrotnie wykorzystywany w literaturze i to w bardzo różnych interpretacjach. Dołożę więc do tego również swoją cegiełkę.

Tekst ma jedynie luźny związek z wersją powszechnie znaną  🙂

 

—-,,—–

  • Cześć Ewa.
  • Cześć Wąż.
  • Jest interes do zrobienia.
  • No dawaj. Jaki?
  • Tylko swojemu chłopu nic nie mów.
  • No co ty głupi? Ja mu nic nie mówię o naszych interesach. Chłop nie jest od wtrącania się w poważne sprawy, lepiej niech drewna do chałupy narąbie. To jaki ten interes?
  • Jest okazja żeby wyrwać się z Raju.
  • Ozłocę cię, Wąż! Jeszcze trochę i umrę z nudów. To znaczy… z tym ozłoceniem, to sam rozumiesz, że to tylko przenośnia była? – dodała szybko doświadczona w interesach Ewa. – Biznes jest biznes, o cenie porozmawiamy później, na razie to tylko swobodna wymiana uprzejmości. No dobra, wstępnie jestem zainteresowana. To jak i za ile?
  • Trzeba zjeść jabłko.
  • No i co?
  • No i tyle.
  • I co? To jakieś latającej jabłko? Jak je zjem, to tak fruu… i wylecę stąd?
  • Latające nie, no fruu… może bardziej. Nie wolno go ruszać. Jak zjesz to wylatujesz z Raju.
  • To może trujące?
  • Nie.
  • To dlaczego nie wolno?
  • Bo to specjalny gatunek, ulubiony Szefa, a jak poprzednio to drzewo obrodziło, to ludzie wszystko zeżarli i nic nie zostało. To teraz pilnują.
  • To my nie jesteśmy pierwsi ludzie?
  • Jaja sobie robisz? Myślisz, że historia świata się od ciebie zaczyna? – Wąż pokręcił łbem z niedowierzaniem. – No, te baby to naprawdę jakieś dziwne, myślą, że świat się kręci wokół nich.
  • No dobra, a co z Adamem? Bo ktoś do rąbania drewna zawsze będzie mi potrzebny.
  • Wylecicie stąd obydwoje. Więzy małżeńskie są nierozerwalne, mąż odpowiada za to, co robi żona, czy jakoś tak, w każdym razie to wycieczka dwuosobowa.
  • No dobra, to teraz za ile? Co chcesz w zamian?
  • Nic.
  • Wąż, tak kręcić to my, ale nie nas. Za długo się znamy. Nic nie robisz za ‘nic’. Co z tego będziesz miał?
  • To samo, co ty. Jak nie upilnuję drzewa, to mnie też stąd wywalą. A na Ziemi już parę interesików mam nakręconych. Tylko muszę tam być, żeby dopilnować. Nieduże te interesiki, ale na start w nowym miejscu będzie w sam raz.
  • To dlaczego sam tego jabłka nie zjesz, tylko mnie o tym mówisz? – Ewa nagle stała się podejrzliwa.
  • Bo dla mnie to niestrawne. Wiesz jak jabłka źle wpływają na przewód pokarmowy węża? Ja mam już trzy tysiące osiemset dwadzieścia pięć lat i muszę dbać o takie rzeczy. Jak będziesz miała tyle lat co ja, to sama zobaczysz, jak ważna w życiu jest właściwa perystaltyka jelit. Wąż czy nie. A po jabłku mógłbym dostać skrętu kiszek. A jak ty zjesz, to i ja stąd wylecę i jakaś wdzięczność też pewnie będzie kiedyś od ciebie do odebrania…

Ewa wzięła się pod boki i popatrzyła twardo.

  • Ej, co ty kombinujesz?
  • Nic Ewcia, nic. Ale przyjaciół dobrze mieć wszędzie. Dziś ja tobie jabłuszko, a kiedyś może ty mi myszkę, jak jakieś ciężkie czasy na węże przyjdą. Rozumiesz, wymiana uprzejmości w życiu to ważna rzecz.
  • No dobra. A ile mam czasu na spakowanie się po zjedzeniu?
  • Nie masz. Gryziesz i od razu lądujesz na Ziemi. Razem z Adamem.
  • Adam Adamem, ale są jeszcze walizki. To idę spakować się teraz …
  • Stój! Bilet nie przewiduje bagażu.
  • To, co mam bez walizek podróżować?!
  • Nooo tak… – Wąż się zawahał. – Jabłko przenosi tylko żywych, rzeczy już nie.
  • To jak? Mogę zabrać tylko to, co na sobie?
  • Nawet to nie.
  • Zgłupiałeś?! Goła mam lecieć na Ziemię?! Jak ja będę wyglądała?!
  • A co za różnica?! I tak nikogo tam jeszcze nie ma. To kto cię będzie oglądał? Nie panikuj. Chcesz się wyrwać na Ziemię, czy nie?
  • Chcę.
  • To wiejmy stąd póki nie zmienią zdania. A o całą resztę będziemy się martwić potem.
  • Dobra, dawaj to jabłko.
  • Tam wisi. Zerwij sobie. Wyższa jesteś.

Ewa podeszła do drzewa, zerwała jabłko i szybko ugryzła. I w tym momencie rozpoczęła się kolejna już Historia Świata.

 

 

O programie Magda Walczak

Coach, manager, trener biznesu, pasjonatka rozwoju osobistego i miłośniczka pisania :)

2 komentarze

  1. szczerze się uśmiałam się czytając dialog Ewy z Wężem!

A co Ty o tym myślisz?